Autorem tego bloga jest: Beata M.Moniuszko.

Blog odwiedzony 63 razy.

Wpis dodany: 23-03-2010 18:17Skomentowano: 0

Odpowiedź na komentarz Zaglądającej: Inspiracje biorą się z życia codziennego, obserwacji, różnego rodzaju odczuć i wielu innych czynników. Zazwyczaj są spontaniczne, ale czasami można im wyjść na przeciw.  




Wpis dodany: 25-02-2010 22:15Skomentowano: 0

Dziękuję Ci  Neska, to niesamowicie miłe porównanie. Szczerze mówiąc nie sprawdzałam, chyba bym coś wiedziała na ten temat? Ale zajrzę do jakiejś księgarni i przewertuję podręczniki – dobry pomysł! 
               




Wpis dodany: 20-02-2010 12:50Skomentowano: 1

Fortepian Chopina
W małym dworku fortepian stoi,
pan stroiciel właśnie go stroi.
Przybyły dzieci na spotkanie:
- Dzień dobry! Panie fortepianie.
Ile fortepian ma klawiszy!
Czy fortepian muzykę słyszy?

- Niestety, chodzą takie słuchy,
że fortepian jest całkiem głuchy,
ale przepięknie opowiada,
gdy słuchaczy grono zasiada.

Pan Chopin zagrał pierwsze dźwięki,
jakby dotykał puszek miękki,
wyczarował na klawiaturze
drobny deszczyk, a nawet burzę.

To nie do wiary, słyszysz? – Słyszę,
fortepian ćwiczy dwa klawisze,
biały z czarnym biegną truchcikiem
w trylu – zwanym też ozdobnikiem.

Pan Fryderyk figle nam płata!
- Nie, nad pauzą stoi fermata,
a teraz gonią się trójdźwięki,
z lewej ręki do prawej ręki.

Fortepian umie opowiadać,
a gdy pan Chopin nuty składa,
wtedy kłania się uroczyście
wszystkim słuchaczom i pianiście.

 




Wpis dodany: 12-02-2010 21:27Skomentowano: 0

Wstyd
Ciuszek w prawo, ciuszek w lewo,
na podłodze klocek lego.
Tu skakanka, tam piłeczka,
misiek, krasnal i książeczka.
Materacyk wypadł z wózka,
za nim puchowa poduszka,
pod poduszką lalki nóżka…
Zjawia się cioteczka – wróżka:

- Kto tu zrobił ten bałagan,
może straszna Baba Jaga?
- Nie, to ja Małgosia mała.
I pod łóżko się schowała.

- Szuru, buru, niesłychane,
już zabawki posprzątane.
I bałagan sobie poszedł,
jakie proste, bardzo proszę…




Wpis dodany: 31-01-2010 23:36Skomentowano: 0

U zegarmistrza
Pan zegarmistrz przerwał pracę.
- Ale hałas, co to znaczy?
Duży zegar jest spóźniony?
Mały biegnie jak szalony?

Kłótnia między zegarami,
budzik rzuca wskazówkami,
ścienny bimba sobie z tego
nazywając go lebiegą:
- U mnie jest za dziesięć piąta.
- Bzdura, u mnie jest dziewiąta!

- Zdecydujcie się panowie,
mam od tego zamęt w głowie.
Z kąta krzyczy zegar stary:
- Co pan powie, nie do wiary!

Ten z kukułką zawstydzony,
cały zrobił się czerwony:
- Najważniejszy z nas jest budzik,
ten dopiero się natrudzi,
koncertuje w domach ludzi,
aż skutecznie ich obudzi.

Pan zegarmistrz postanowił,
że zegary te odnowi.
Najpierw długo je naprawiał,
potem wszystkie ponastawiał.

Nawet tyka zegar stary.
Niesłychane, jakieś czary?
- Tik - tak, tik - tak,
czary mary!




Wpis dodany: 31-01-2010 23:26Skomentowano: 0

U fryzjera
Lew zapukał do fryzjera:
- Czy pan zakład już otwiera?
Fryzjer zbladł jak biała ściana:
- Już otwieram proszę pana!

- Chciałbym grzywę przystrzyc nieco,
bo mi kłaki w oczy lecą.
Fryzjerowi ręce drżały,
a po chwili, drżał już cały.

- Co tam słychać w wielkim świecie?
Wy, tu w mieście wszystko wiecie.
Fryzjer coś pod nosem bąkał,
wreszcie na głos zaczął jąkać:

- W sklepie prosiak się ocielił,
ryś do myśliwego strzelił,
u dentysty był krokodyl,
sucha kaczka wyszła z wody.

Fryzjer męczył się z lwią grzywą
i niestety, obciął krzywo,
szczotką grzywę wyszczotkował,
kręcił loki, modelował.

Lew zagwizdał ze zdumienia:
- Jak fryzura wygląd zmienia?
Nie zapłacił ani grosza,
wstał, ukłonił się…
i poszedł.

W tym miejscu był fajny komentarz, który wykasowałam przez pomyłkę
- PRZEPRASZAM AUTORA
Cytuję:
"Czyżby lew salonowy? I jaka analogia, nie jeden /czyt. jedna/ pewnie po zabiegach fryzjerskich najlepiej by pominął kwestie płatności, a przynajmniej jak najszybciej o niej zapomniał... "

Oczywiście, podejrzewam, że analogicznie postępuje po napełnieniu koszyka w supermarkecie. Niewątpliwie ma jakieś specjalne przywileje ze względu na zęby i pazury, ale kto odważyłby się upominać o jakieś marne grosze?

 




Wpis dodany: 25-01-2010 10:45Skomentowano: 2

Witam serdecznie wszystkich, którzy mają wrażliwość artystyczną i
lubią czytać wiersze. Piszę przede wszystkim wiersze dla dzieci, a
także teksty do piosenek. Mam nadzieję, że dzieciom będą się
podobały zamieszczone wierszyki, a może i dorosłym też?

Blaszany karnawał
Czy ktoś widział w karnawale
koncertową, barwną salę,
fajerwerków głośne trzaski,
kolorowe, śmieszne maski?

Trąbka kiwa się na boki
próbuje taneczne kroki,
serpentyny całe mile
zaplątały się w wentyle.

A pod ścianą dwa puzony
otoczone przez balony,
przywiązane wstążeczkami
skaczą razem z balonami.

Tuba tańczy, a w jej stronę
rozbawiony biegnie kornet
za kornetem dwa puzony
ciągną za sobą balony.

Zimne ognie jak szalone
iskrzyły w balonów stronę,
wszystkie z hukiem popękały
i ten duży, i ten mały.

Ale heca, co się dzieje?
Ktoś się z tego głośno śmieje?
Oczywiście to karnawał
zrobił im nie lada kawał!

 




- W sumie wpisów: 7